W poniedziałek 22 lutego ulicami Madrytu przeszło prawie 3000 osób, w tym wielu młodych, w procesji Drogi Krzyżowej, niosąc Krzyż Światowych Dni Młodzieży na lotnisko Quatro Vientos (Czterech Wiatrów), gdzie w sierpniu 2011 będzie miało miejsce spotkanie Ojca Świętego z młodzieżą.
"Młodzież jest gotowa przyjąć Chrystusa i nieść krzyż w ramach przygotowań do ŚDM. Kardynał Antonio María Rouco Ravela - arcybiskupa Madrytu, który przewodniczył Drodze Krzyżowej, wypowiedział te słowa do młodzieży, czekającej na przyjęcie Krzyża ŚDM w drzwiach Kościoła Nuestra Señora del Aire. Krzyż powróci na Cuatro Vientos przed przyjazdem papieża na Światowy Dzień Młodzieży w sierpniu 2011.
Kardynał Rouco prowadził procesję wraz z lokalnymi księżmi, a także przedstawicielami różnych władz cywilnych. Wspólne świadectwa wiary i życia w Chrystusie mieszkańców Madrytu i okolic, dołączane do rozważań przy niektórych stacjach były niezwykle żywe i stworzyły jedne z najbardziej niezwykłych momentów w czasie celebracji Drogi Krzyżowej.
"Nazywam się Maria del Mar mam 24 lat i nierozpoznaną chorobą zwyrodnieniową: to jest mój krzyż. Myślę, że do dźwigania tego krzyża potrzebna jest wiara w Boga, pomoc od innych stanie się wtedy twoim światłem. Bóg jest naszym Ojcem, i zawsze daje nam siłę do prowadzenia w cierpieniu".
Inny mówca, który wolał zachować anonimowość, opowiedział o wytrzymałości, sile i wierze w momencie kiedy dowiedział się o chorobie swojej matki. "Kiedy moja mama miała zdiagnozowanego Alzheimera, chciałem jej pomóc jak Szymon pomógł Jezusowi, ale wiedziałem, że nie będzie to łatwe. Miałem chwile zwątpienia, niepewności i niecierpliwości, ale Bóg jest moją ucieczką, jest światłem na mojej ścieżce. Dotarły do mnie wtedy słowa wypowiedziane przez Matkę Teresę z Kalkuty: "Lepiej zapalić jedną świecę, niż przeklinać ciemność".
Na trzynastej stacji Rosa ze łzami w oczach opowiadała swoją historię, pełną cierpienia i bólu, która dotknęła uczestników nabożeństwa w szczególny sposób. "Chcę poinformować wszystkich, zwłaszcza młodych ludzi, że pośród bólu, choroby i wyzwania trudnych do pokonania, możemy nieść krzyż, który dźwigał Chrystus. Jego łaska da nam potrzebne siły do zniesienia takiego ciężaru, albowiem On nigdy nas nie opuści".
Kardynał Rouco poruszony odwagą i siłą młodych, którzy opowiadali o swoim cierpieniu podziękował im za wypowiedzenie ich świadectwa wiary. Dodał: "Choć życie jest jak Droga Krzyżowa, to również może być przeżywane jako droga miłości, jako sposób na Zmartwychwstanie, pełne wiary i szczęścia”.
W modlitwie na zakończenie Drogi Krzyżowej kardynał skierował specjalne słowa do młodych: „Chrystus zmartwychwstał – tą Dobrą Nowiną młodzi chrześcijanie z całego świata mogą dzielić się podczas Światowych Dni Młodzieży, które są szansą na głoszenie prawdy o zbawieniu innym ludziom”.