:: LOGO  ::  TEMAT  ::  ORĘDZIE  ::  HYMN  ::  MODLITWA  ::  PROGRAM  ::  UNDERCONSTRUCTION  ::  PATRONI  ::   ZNAKI ŚDM  ::    

:: KATECHEZY  ::  STREFA POJEDNANIA  ::  POLSKIE DARY SERCA  ::  PRZYGOTOWANIE DUCHOWE  ::  MAPY  :: LINKI  ::  

 STRONA GŁÓWNA

 KOLONIA 15-21 VIII
: ceremonia otwarcia
: katechezy
: pielgrzymka do Katedry
: powitanie Ojca Świętego
: droga krzyżowa
pielgrzymka na Marienfeld
czuwanie z Ojcem Świętym
modlitwa poranna
eucharystia z Ojcem Świętym
: oficjalne przemówienia
: program pobytu Papieża
: strefa pojednania
: festiwal młodych
: polskie biuro i konsulaty
: centra rejestracyjne
: XX ŚDM w mediach
: XX ŚDM w obiektywie
: przydatne mapy


 NEWS
: wieści z Biura ŚDM
: wieści z Polski
: wieści ze świata
: dobre słowa
: galeria zdjęć
: o nas w sieci

 INFORMACJE
: uczestnicy
: opiekunowie grup
   » panel opiekuna
: koordynatorzy diecezjalni
: wolontariat
   » forum
: ruchy i wspólnoty
: pielgrzymka rowerowa
: ubezpieczenia
: media

 REJESTRACJA
: grupy
: wolontariusze
: spowiednicy
: szafarze komunii św.
: ministranci
: chórzyści

 MATERIAŁY
: do kupienia
: do pobrania

 KONTAKT
: adresy
: informacje
: rejestracja
: wolontariat
: uwagi o stronie

 POLECAMY

Oficjalna strona XX ŚDM Kolonia 2005Oficjalna strona
XX ŚDM Kolonia 2005


Oficjalna strona Krajowego Biura ŚDMOficjalna strona
Krajowego Biura ŚDM


Oficjalna strona Roku Polsko-NiemieckiegoRok Polsko-Niemiecki

Signal Iduna

Firma ubezpieczająca polską młodzież podczas XX ŚDM



Strefa pojednania
Celebracja sakramentu pojednania

Myśl biblijna: Podniesieni przez NIEGO
"Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!" (Mk 2,11)


Wprowadzenie
W swoim orędziu na XX ŚDM Ojciec Święty Jan Paweł II napisał: "Oddawanie czci prawdziwemu Bogu zakłada autentyczny akt sprzeciwu wobec wszelkiej formy bałwochwalstwa. Czcijcie Chrystusa: On jest Skałą, na której możecie zbudować waszą przyszłość i świat bardziej sprawiedliwy i solidarny. Jezus jest Księciem pokoju, źródłem przebaczenia i pojednania, które może uczynić braćmi wszystkich członków rodziny ludzkiej".
Sakrament pojednania zaprasza nas do powrotu do Boga, po tym jak odwróciliśmy się do Niego plecami. W tym sakramencie otwieramy się na przebaczenie Boga, mając świadomość, że nie raz wierzyliśmy, że można sobie poradzić bez Niego. Świadomi obdarowania przez miłość Boga, zróbmy Mu miejsce w naszym życiu i podarujmy Mu nasz czas.

Strefa pojednania w "Koelnmesse"
Hale Koelnmesse zapraszają nas szczególnie do pojednania. W czasie reżimu nazistowskiego, będąc pod zarządem obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, służyły jako łagry dla więźniów wojennych i robotników przymusowych. Dwie hale Strefy Pojednania są miejscem modlitwy przygotowującej do sakramentu pojednania oraz modlitwy dziękczynnej. W tych dwóch halach wystawione są dzieła sztuki poświęcone tematyce pojednania, krzyża i drogi krzyżowej. W trzeciej hali kapłani sprawują sakrament pojednania w różnych językach. W "hali przygotowania" do modlitwy zapraszają nas Krzyż ŚDM, Ikona i Biblia. W "hali dziękczynienia" do adoracji zaprasza nas Chrystus wystawiony w Najświętszym Sakramencie.

W "hali przygotowania" wokół Krzyża i Ikony są umieszczone cztery kolumny, wykonane z papieru. Z góry skapuje woda, która oczyszcza i zmienia ten papier, przypominając zdroje chrztu świętego, przez które zostaliśmy obmyci z naszych grzechów, z naszego świadomego działania bez Boga, przeciwko Bogu i przeciwko ludziom. W "hali dziękczynienia" są umieszczone duże formy artystyczne (instalacje) wykonane z papieru, który był obmywany wodą przez jeden dzień, jedną noc lub więcej dni. Te dwie wystawy zostały wykonane przez Siostrę Pietra Lobl OSF z Siessen (Niemcy). Obok tych dzieł są wystawione również dzieła sztuki młodych artystów, które zapraszają nas do medytacji na temat pojednania. Te obrazy zostały zrealizowane podczas jednego z konkursów twórczości.

PRZYGOTOWANIE


Refleksja

Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: 'Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy'. A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: 'Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?' Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: 'Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!'. On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: 'Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego'. (Mk 2,1-12)

Pewien paralityk zostaje przyniesiony do Jezusa. Ludzie mają nadzieję, że Jezus go uzdrowi. Jednak, w pierwszym momencie Jezus nie interesuje się jego chorobą fizyczną. Nie mówi paralitykowi: "Jesteś uzdrowiony, chodź". Zadziwiając wszystkich, Jezus stwierdza: 'Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy'. Przebacza mu wszystkie błędy, także te, które zostały popełnione w sposób zamierzony. Odpuszczając grzechy Jezus uwalnia go także z jego choroby fizycznej. I mówi mu: "Wstań!" Także my popełniamy błędy. Gubimy się ciągle w tych samych sytuacjach, jakby to stanowiło część nas samych. I właśnie w takich sytuacjach Jezus nam mówi: "Wstań!" To znaczy: nie popadaj w załamanie z powodu, tych samych błędów, ale wierz, że Bóg może cię podnieść na nowo. Wierz, że wraz z Bogiem możesz zmienić swoje życie i przezwyciężyć swoje słabości.

Modlitwa
Ojcze, wzywasz nas z ciemności do światła, z naszych rozczarowań prowadzisz do prawdy, ze śmierci wiedziesz do życia. Uwolnij mnie z mojego paraliżu, abym mógł powstać i wędrować Twoimi drogami. Poślij Twojego Ducha, aby otworzył moje uszy na słuchanie Twojego głosu. Wypełnij moje serce odwagą, abym był zdolny do schodzenia na głębię razem z Twoim Synem.

Refleksja nad moim życiem w świetle Ewangelii

WEZWANY PRZEZ BOGA
Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: 'Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!' Ten odpowiedział: 'Idę, panie!', lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: 'Nie chcę'. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: 'Ten drugi'. Wtedy Jezus rzekł do nich: 'Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć'. (Mt 21,28-32)

Obydwaj synowie wiedzą dokładnie czego ojciec od nich oczekuje. Pierwszy mówi "tak", ale nie robi tego czego oczekuje od niego ojciec. Drugi odrzuca prośbę; później jednak żałuje, zmienia decyzję i czyni to, o co prosi go ojciec. Podobnie i dzisiaj, są ludzie, którzy żyją na marginesie życia społecznego, ale o wiele bardziej wypełniają wolę Bożą niż ci, którzy publicznie mówią o Bogu
i o wierze, a postępują w sposób egoistyczny i bezlitosny. Bóg nie chce ludzi, którzy ciągle jedynie Mu przytakują. On wszystkim daje możliwość rozpoznania własnych błędów, szansę nawrócenia i rozpoczęcia od nowa. Bóg nie jest pamiętliwy. On wyciąga do nas swoją dłoń, a my musimy ją tylko uchwycić.

- Czy wierzę, że Bóg daje mi możliwość zmiany życia i rozpoczęcia na nowo? Czy wykorzystuję tę szansę?
- Czy mówię moje "tak" w sposób nieprzemyślany, a potem nie dotrzymuję moich zobowiązań?
- Czy inni mogą polegać na moim "tak"?
- Czy przyznaję się do moich błędów: przed Bogiem, przed innymi i przed sobą samym?
- Czy podejmuję wysiłek poprawy?

OTWARTY NA BOGA
Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: 'Effatha', to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni zdumienia mówili: 'Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę'. (Mk 7,32-37)

Pewien człowiek zostaje przyprowadzony do Jezusa. Jego uszy są zamknięte: nie słyszy tego, co inni mu mówią. Nie słyszy przystępnych i uprzejmych słów. Nie słyszy, kiedy inni proszą go o pomoc. Jego język jest sparaliżowany. Nie może odpowiedzieć, kiedy inni go o coś pytają. Nie może pocieszać tych, którzy są smutni. Jezus bierze go na bok i wypowiada słowo wyzwolenia: 'Effatha', "Otwórz się!". Tym słowem uwalnia go od tego wszystkiego, co powstrzymywało go przed spotkaniem z innymi.
Czyż również i my nie znamy takich sytuacji? Odwracamy się plecami, kiedy powinniśmy zwrócić nasz wzrok. Nie słyszymy, kiedy przydałyby się nasze otwarte uszy. Nasze serce jest zamknięte, kiedy powinniśmy poświęcić komuś trochę uwagi. Milczymy, kiedy wypadałoby w sposób bardziej zdecydowany podnieść swój głos. Nic nie robimy, kiedy okazuje się, że przydałyby się nasze ręce do pomocy. I właśnie w takich sytuacjach Jezus nam mówi: "Otwórz się!".

- Czy nasłuchuję głosu Boga? Czy Bóg jest obecny w moich decyzjach? Czy słucham Jego głosu w Biblii, w nauczaniu Kościoła
i w słowach bliźniego?
- Gdzie i kiedy izoluję się od innych, gdzie i kiedy jestem ślepy
i głuchy w konfrontacji z innymi? Czy mam otwarte uszy i trzeźwy wzrok w obliczu problemów i cierpień innych, czy to bliskich czy dalekich?
- Czy jestem otwarty na potrzeby i pragnienia innych? W jakich sytuacjach jestem problemem dla innych, ponieważ myślę tylko
o sobie?

ŻYJĄCY Z BOGIEM
Potem nastąpiło święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: 'Czy chcesz stać się zdrowym?' Odpowiedział Mu chory: 'Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną'. Rzekł do niego Jezus: 'Wstań, weź swoje łoże i chodź!' Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. (J 5, 1b-9a)

Pewien chory człowiek leżał nad sadzawką Owczą. Leżał tam wiele godzin, dni, a może nawet lat. Wiele razy próbował dotrzeć do wody, która miała przynieść mu uzdrowienie. Nigdy jednak mu się to nie udało. Zawsze był ktoś szybszy lub pojawiał się ktoś, kto zastępował mu drogę. Mimo tych przeszkód, chory człowiek każdego dnia próbował na nowo. Jezus rozpoznał jego cierpienie. Wiedział ile razy próbował wejść do wody bez oczekiwanego efektu. Jednak nie pomógł mu wejść do sadzawki. Kiedy go spotkał zaczął z nim rozmawiać - słowo zamiast wody - i człowiek został uzdrowiony.
Bóg działa poprzez wodę. Spotkanie z Nim odmienia nas, tak jak papier zmienia się w kontakcie z wodą (patrz wystawa). Bóg jednak nie potrzebuje wody. Bóg i ludzie mogą sobie pomagać na różne sposoby.

- Czy oczekuję pomocy od Boga? Czy Bóg jest dla mnie znakiem nadziei? Czy wierzę, że Bóg jest zdolny uzdrawiać i dokonywać zbawienia?
- Czy Bóg jest tym, który mnie pozostawia na ziemi, czy tym który mnie podnosi?
- Kiedy i w jakich sytuacjach potrzebuję pomocy innych? Czy jestem gotowy tę pomoc przyjąć, czy raczej próbuję pozostać silny i niezależny?
- Czy jestem otwarty na osoby, które chcą mi ofiarować pomocną dłoń?

DZIĘKUJĄCY BOGU
Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: 'Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!' Na ich widok rzekł do nich: 'Idźcie, pokażcie się kapłanom!' A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: 'Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec'. Do niego zaś rzekł: 'Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła'. (Łk 17,11-19)

Trędowaci są "outsiderami" społeczeństwa, są tymi, których się odrzuca. Kto wchodzi w kontakt z nimi, też zostaje odrzucony. Jezus natomiast nie boi się ich. On zwraca się do nich i swoim słowem otwiera im drogę, która ich prowadzi na nowo do społeczeństwa. Uzdrowienie powoduje jednak, że często zapomina się już o bólu, i nie pamięta nawet o tym, aby wrócić i podziękować.

- Czy pozwalam, aby Bóg napełniał mnie swoimi darami?
- Czy jestem wdzięczny za dzieło Bożego stworzenia (ludzie, zwierzęta, środowisko) i czy angażuję się w jego ochronę?
- Czy wyrażam Bogu moją wdzięczność?
- Czy msza św. i liturgia jest dla mnie okazją do chwalenia i dziękowania Bogu za Jego nieustanne dary?
- W jakich momentach mojego życia doświadczam, że Bóg napełnia mnie szczególnymi darami? Jaki jest mój stosunek do tych darów?
- Czy wyrażam moją wdzięczność wobec tych, którzy mnie obdarowują lub mi pomagają?

CELEBRACJA SAKRAMENTU POJEDNANIA


POWITANIE
Kapłan wypowiada słowa powitania, czyniąc nad penitentem znak krzyża.

W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Kapłan zachęca penitenta do wyznania grzechów i do wzbudzenia ufności wobec Boga, który pragnie wziąć na siebie nasze grzechy i umocnić nas do lepszego życia.

Kapłan: Bóg, który oświeca nasze serca, niech ci udzieli prawdziwego rozpoznania twoich grzechów i swojego miłosierdzia. Niech ci pomoże zrozumieć jak odłączyłeś się od Jego miłości i od ludzi, i niech ci udzieli łaski nawrócenia.

Penitent: Amen.

SPOWIEDŹ I ZADOŚĆUCZYNIENIE
- penitent wyznaje swoje grzechy,- kapłan pomaga, podejmując dialog i zadając pytania,
- kapłan wskazuje propozycje naprawy szkód wywołanych złym postępowaniem,
- penitent odmawia akt żalu.

ROZGRZESZENIE
Kapłan udziela rozgrzeszenia grzechów, i posługą Koscioła udziela łaski przebaczenia i Bożego pokoju.

Kapłan: Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna, i zesłał Ducha świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.

Penitent: Amen.

Podziękowanie i rozesłanie Kapłan wzywa do dziękczynienia

Kapłan: Dziękujmy Panu, bo jest dobry.
Penitent: Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki.
Kapłan: Bóg przebaczył ci grzechy. Wstań i idź w pokoju.

DZIĘKCZYNIENIE


Po celebracji sakramentu pojednania możesz podziękować Bogu za odpuszczenie grzechów, modląc się w ciszy w "hali dziękczynienia". Tak jak obrazy zostały przemienione przez wodę, tak i ty zostałeś "oczyszczony" przez sakrament. Monstrancja, gdzie Jezus jest obecny w Najświętszym Sakramencie, przypominają, że Bóg stał się pokarmem w drodze naszego życia.

Boże miłosierny, Ty w Jezusie Chrystusie jesteś obecny jako słowo, które przebacza i wyznacza kierunek; jako chleb, który mnie umacnia, bym zmieniał swoje życie i odnosił się lepiej do siebie i do innych. Dziękuję Ci i proszę: bądź ze mną na ściezkach mojego życia, abym potrafił przebaczać innym, jak Ty mi przebaczyłeś, abym nie wahał się wziąć odpowiedzialności za dzieło stworzenia, abym był zdolny do ciągłego powstawania i podnoszenia innych, aż do dnia, w którym dasz mi powstać do życia wiecznego. Amen.

 

P A T R O N I  M E D I A L N I

                   

Numer konta: Kredyt Bank S.A. o/Siedlce 50 1500 1663 1216 6004 5100 0000

Wszelkie prawa zastrzeżone - Biuro ŚDM (2004)